soki naturalne jabłkowe

 Sad Nowoczesny - 10/2012 - Tomasz Werner


Fot. 1| „Wzorowi Ogrodnicy” w kategorii Sadownictwo – Janusz
i Tomasz Bankiewiczowie (na zdjęciu pan Tomasz z żoną Moniką).
Laureaci prowadzą nowoczesne gospodarstwo
sadownicze w Komorowie k. Przysuchy (woj. mazowieckie).

Tegoroczny tytuł Wzorowego Ogrodnika roku 2012 wśród sadowników przypadł Tomaszowi Bankiewiczowi z Komorowa w województwie mazowieckim (fot. 1). W jego gospodarstwie od wielu lat owoce produkuje się przestrzegając zasad Integrowanej Produkcji, a Pan Tomasz oprócz prowadzenia gospodarstwa jest także wiceprezesem Grupy Producentów „Skowronki”. Warta uwagi jest również rozpoczynana w tym roku przez jego żonę – Monikę, produkcja naturalnie tłoczonych soków jabłkowych.

Właściwie wybrać odmiany

Jak informuje T. Bankiewicz, zarówno w gospodarstwie, jak i w całej grupie ujednolica się strukturę nasadzeń, co umożliwi grupie oferowanie jednorodnego towaru. Wybierając do uprawy nowe odmiany, dużą uwagę przywiązuje się do możliwości zbytu owoców i pewności plonowania. Większość nasadzeń zakładana jest na podkładce ‘M.9’, tylko na słabszych stanowiskach sadzi się drzewa uszlachetniane na podkładce ‘M.26’. Do nowych nasadzeń w większości trafiają drzewka dwuletnie z jednoroczną koronką, produkowane najczęściej z okulizacji. Bezwzględnie we wszystkich sadach zaraz po posadzeniu instaluje się rusztowanie oraz nawadnianie. W sadach lub kwaterach zagrożonych występowaniem wiosennych przymrozków dodatkowo zakłada się system zraszaczy nadkoronowych. W sadach T. Bankiewicza uprawia się m.in. takie odmiany jabłoni, jak: ‘Idared’, ‘Golden Delicious’ (fot. 2), ‘Gala’, czerwone sporty ‘Jonagolda’, ‘Ŝampion’, ‘Ligol’.

Zdaniem sadownika cenną odmianą jest ‘Ligol’, ale jego uprawa rządzi się swoimi prawami i jeśli ktoś ją opanuje może liczyć na wysokie plony dobrej jakości owoców. Jedną z najważniejszych rzeczy jest opanowanie wzrostu i uzyskiwanie wyrównanych plonów, co jest głównym czynnikiem zapobiegającym przerastaniu owoców i występowaniu na nich gorzkiej plamistości podskórnej. Odmiana ta wymaga także umiejętnego, niezbyt silnego cięcia.

W rejonie Komorowa próbowano uprawiać ‘Beni Shogun’, jednak drzewa tej odmiany okazały się wrażliwe na mróz. Ponadto w kilkuletniej kwaterze, która powinna być teraz w pełni owocowania, wiele drzew już zamarło, a nowe mają silne objawy chorób kory i drewna (fot. 3). Podobnie w tym regionie nie sprawdza się ‘Elise’, która mimo tego, że jest bardzo plenna, jest bardzo silnie porażana przez choroby kory i drewna. Jej kwatery szybko należy likwidować. W gospodarstwie uprawia się również odmianę ‘Rajka’, ale i w jej przypadku występują problemy ze zdrowotnością drzew, dlatego kwatery ‘Rajki’ będą stopniowo likwidowane.

W ocenie Tomasza Bankiewicza, minimalną wydajnością, jaką trzeba uzyskiwać z hektara sadu jabłoniowego, jest 35 t dobrej jakości owoców. 

W minionych latach plony w jego gospodarstwie przekraczały 42 t/ha, a nawet 50 t/ha, i dopiero przy takiej wydajności można liczyć na w miarę opłacalną produkcję jabłek. – Można nawet powiedzieć, że koszty zapinają się przy 30 t/ha i dopiero wszystko powyżej daje dochody pozwalające rozwijać gospodarstwo – uważa sadownik.

W produkcji liczy się jakość

Pan Tomasz, a także jego ojciec Janusz, są stałymi uczestnikami wielu konferencji i spotkań branżowych, w trakcie których zdobywają przydatne informacje do prowadzenia nowoczesnego gospodarstwa sadowniczego. Korzystają również z prywatnego doradztwa produkcyjnego, świadczonego przez Piotra Gościłę oraz firmę Sad24. Dobrze oceniane jest także doradztwo Josa de Wita, z którego korzystają sadownicy skupieni w programie FruitAkademia.

Fot. 2| Kwatera z odmianą ‘Golden Delicious Reinders’ Fot. 3| W kwaterze z odmianą ‘Beni Shogun’ z uwagi
na uszkodzenia mrozowe wiele drzew zamiera i
choruje

 

Jak informuje Tomasz Bankiewicz, w swoim gospodarstwie dużą uwagę przywiązuje m.in. do właściwego nawożenia doglebowego. Analizy składu chemicznego gleby wykonuje co 2 lub 3 lata. Otrzymane na tej podstawie zalecenia pozwalają na stosowanie nawozów w większości zawierających jeden składnik, które za pomocą rozsiewaczy sadowniczych precyzyjnie podawane są w rządy drzew. W przypadku nawożenia dolistnego od dwóch lat korzysta z produktów programu FruitAkademia.

W opinii pana Tomasza program ten pozytywnie wpływa na plonowanie drzew i jakość owoców, a także na kondycję drzew, które podczas ostatnich mroźnych zim silnie ucierpiały.

Dużą uwagę zwraca się także na średnicę produkowanych owoców – optymalna to 7,5–8,5 cm. Takiej też wielkości jabłka najlepiej się sprzedają – nie tylko w kraju, ale również na Wschodzie.

Produkcja soków

W tym sezonie w założonej przez Monikę, żonę pana Tomasza, firmie „Gospodarstwo Sadownicze MB” uruchomiono produkcję naturalnie tłoczonych soków (NTS) owocowych. Utworzenie firmy było konieczne ze względu na wymogi stawiane sprzedaży takich produktów.

Fot. 4| Linia do produkcji naturalnie tłoczonych soków Voran Fot. 5| Fragment instalacji chłodniczej

 

Rozpoczęcie produkcji soków wiązało się również z koniecznością spełnienia wymagań SANEPIDu. Jak informuje Tomasz Bankiewicz, soki mają być sprzedawane w najbliższej okolicy i pomóc zagospodarować lekko uszkodzone, ale dobrej jakości owoce.

– Ważne jest używanie dobrej jakości owoców i umiejętne mieszanie odmian, co pozwala uzyskać  sok o optymalnym smaku – informuje T. Bankiewicz.

Zdecydowano się na kompletną linię do produkcji soków firmy Voran (fot. 4) o wydajności 500 litrów soku na godzinę – maszyna ta składa się z młynka, prasy taśmowej oraz pasteryzatora. Zakupiono również zbiorniki na sok o pojemności 530 litrów. Taka pojemność pozwala pomieścić w nim sok wyciśnięty z około 3 skrzyniopalet jabłek. Dzięki temu można w łatwy sposób kontrolować końcowy smak soku poprzez odpowiednie dobieranie do jego produkcji jabłek różnych odmian.

Jak informuje Tomasz Bankiewicz, w produkcji NTS dużą uwagę należy zwracać na jakość owoców, gdyż to od nich zależy jakość soku. W minionych latach wysoka koniunktura na taki produkt zachęciła wielu do inwestycji w tego typu maszyny. Rosnąca podaż spowodowała natychmiast stopniowe obniżanie ceny NTS. Dodatkowo w ostatnim czasie na dość wysokim poziomie utrzymuje się cena jabłek drugiej klasy jakościowej, co powoduje, że marża na NTS staje się coraz mniejsza jeśli uwzględni się możliwość sprzedaży takich owoców.

 

Tomasz Bankiewicz
Grupa Producentów „Skowronki”

Produkując wysokiej jakości owoce można liczyć na stałych i dobrych odbiorców.
Grupa Skowronki w sprzedaży owoców korzysta z kilku kanałów dystrybucyjnych.
W przypadku owoców przygotowywanych w siedzibie grupy w Komorowie duża ich część eksportowana jest na Wschód za pośrednictwem firmy Bartex, z którą współpraca trwa od wielu lat.
Z kolei jabłka z regionu Belska Dużego w większości sprzedawane są za pośrednictwem Bartosza Paciorka, prezesa Grupy Skowronki, odpowiadającego w tym regionie za sprzedaż owoców produkowanych przez członków grupy. Dostarczane są one do tak wymagających klientów, jak sieć sklepów Carrefour Polska czy restauracje McDonald’s.

 

 

– Produkując soki NTS należy również pamiętać, że owoce używane do tłoczenia nie mogą być zgniłe lub silnie porażone przez choroby czy szkodniki, a także nie powinny mieć kontaktu z ziemią. Do tego typu produkcji najlepiej kierować odsort z owoców pierwszej klasy, które mają niewielkie uszkodzenia oraz właściwą dla danej odmiany jędrność i smak – informuje
T. Bankiewicz. W opinii sadownika szczególnie ważne jest, aby do produkcji typu NTS nie przeznaczać owoców zbieranych z ziemi, gdyż zniszczenie niektórych bakterii jest trudne w produkcji tłoczonych soków.

Produkowany w firmie „Gospodarstwo Sadownicze MB” sok z jabłek przekazano m.in. do przebadania w laboratorium Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Dzięki temu właściciele mają pewność co do jego wartości zdrowotnych oraz składu.

– Podawanie na etykiecie potwierdzonych informacji powinno pomóc utrzymać odpowiednio wysoką cenę tego produktu i zapewnić stałe grono odbiorców – uważa Monika Bankiewicz.

W grupie

Gospodarstwo Tomasza Bankiewicza jest jednym z 24 wchodzących w skład Grupy Skowronki. Gospodarstwa te zlokalizowane są w okolicach Belska Dużego i oddalonego o prawie 70 kilometrów Komorowa. Jak informuje Tomasz Bankiewicz, w rejonie Komorowa produkcja owoców jest na dobrym poziomie, jednak cały czas brakowało wystarczająco dużej bazy chłodniczej. Dlatego w pierwszej kolejności postawiono na jej rozbudowę. W tym celu znajdujący się w gospodarstwie budynek wraz z działką odsprzedano grupie i wyposażono w zaplecze chłodnicze, które obecnie może pomieścić około 4000 ton owoców.

Fot. 6| Linia sortująca

 

Generalnym wykonawcą instalacji chłodniczej była firma Chłodnictwo – B. Sułkowski, A. Gągała, R. Gągała Sp.j. (fot. 5), a konstrukcji stalowej – firma ZPUH Andrzej Namysło z Końskich (podwykonawcą był Sfamasz ze Skierniewic).

Gazoszczelne drzwi zostały wykonane również przez firmę z Końskich.

Spełniają one wszelkie niezbędne parametry, a dodatkowo miały przystępną cenę. Resztę prac związanych z przystosowaniem obiektu do użytkowania wykonano we własnym zakresie co pozwoliło uzyskać znaczne oszczędności.

Budynek ma kształt podkowy, a jego powierzchnia to około 0,5 ha. Część budynku, w której znajdują się pomieszczenia gospodarcze jest własnością T. Bankiewicza. Obiekt został wyposażony także w trzy rampy załadunkowe.

Całość inwestycji została tak pomyślana, aby z jednej strony do obiektu wjeżdżały owoce, a z drugiej przygotowany do sprzedaży produkt. W projektowaniu całej inwestycji zwracano również uwagę na to, aby ścieżki komunikacyjne jak najmniej się krzyżowały. Wszystko to ułatwia pracę i zapewnia bezpieczeństwo dla osób pracujących na terenie tego centrum logistyczno-chłodniczego.

W ubiegłym roku po ukończeniu obiektu logistycznego zamontowano w nim dużą maszynę sortującą zakupioną w firmie Sorter SC z Radomia (fot. 6).

– Wybierając maszynę sortującą starałem się unikać inwestowania w przesadną nowoczesność. Oczywiście lubię nowości, ale wyważone – informuje T. Bankiewicz.

Ważnym elementem okazała się również możliwość zaoferowania sprawnego serwisu, czemu sprzyja nieduża odległość firmy Sorter od gospodarstwa.

Zainstalowana maszyna została dobrze wkomponowana w posiadany budynek, co pozwoliło optymalnie wykorzystać powierzchnię. Wyposażono ją w sześć ścieżek z przenośnikami miseczkowymi i 14 wyjść, plus jedno na tzw. pomyłkę. Przy wyjściach zainstalowano długie, sześciometrowe stoły pakerskie typu „Return” (fot. 7). W opinii T. Bankiewicza przy pewnej skali
produkcji warto inwestować w trochę większe maszyny dysponujące buforem, który w razie np. problemów z rozładunkiem owoców zapewni dostatecznie dużą masę owoców na maszynie i pracę dla osób przygotowujących owoce do sprzedaży. Maszyna pozwala przygotować od 4 do 6 ton jabłek na godzinę.

Taka wydajność pozwala zapełnić 1,5 do 2 samochodów w ciągu jednego dnia pracy.

Fot. 7| Stoły pakerskie typu „Return”

 

Maszyna może sortować owoce pod względem masy, wielkości i koloru. Zrezygnowano z funkcji sortowania na uszkodzenia z uwagi na znaczną cenę tego modułu sortującego. W trakcie pakowania wszystkie uszkodzone lub odbiegające od normy owoce od minionego sezonu kierowane są do produkcji naturalnie tłoczonych soków. Jak informuje T. Bankiewicz, posiadanie nowoczesnej maszyny sortującej nie zwalnia z posiadania wykwalifikowanych osób znających się na jakości owoców. Dlatego dużą uwagę przywiązuje się do zatrudniania takich właśnie pracowników.

 


Najlepszy produkt lokalny
 Ziemia Przysuska - Sierpień 2012
Sadowniczy Oskar do Komorowa
Tomasz Werner - Owoce Warzywa Kwiaty nr12/2012
Smaczek z Doliny Radomki
 Wieś Mazowiecka, styczeń 2013

produkcja jabłek - gospodarstwo sadownicze